Zatoka Drake’a to jedno z wielu miejsc, o których można powiedzieć że leży na prawdziwym końcu świata.. skoro świat jest okrągły.. Samochód zostawiliśmy w Sierpe, a na miejsce przywiozła nas motorowa łódź. Najpierw laguną wśród lasów mangrowych, w towarzystwie krokodyla, potem wzdłuż oceanicznego brzegu i pustych plaż półwyspu Osa, na którym znajduje się park Corcovado, nasz pojutrzejszy cel. Nie ma tu przystani, pasażerów zostawia się wprost na plaży. Całkiem zacisznej i otoczonej bujną roślinnością. Wcześniej odwiedziliśmy okolice Uvita, gdzie znajduje się słynny półwysep w kształcie ogona wieloryba. Można się po nim przespacerować.. jeśli akurat nie ma przypływu. My mogliśmy się powłóczyć wzdłuż plaży i w gaju palmowym wśród koksów i pająków 🙂. Najbliższe trzy noce spędzimy w drewnianym domku z widokiem na ocean. Na miejscu przywitały nas dwie Ary - najpierw w dobrej komitywie oddające się wzajemnym czynnościom higienicznym, potem doszło chyba do jakiejś kłótni bo zaczęły się drzeć aż w końcu odleciały. Ptaków jest tu oczywiście całe mnóstwo, więc zainteresowani mogą mieć frajdę.. Odpoczywamy.
wtorek, 16 kwietnia 2024
poniedziałek, 15 kwietnia 2024
Park Manuel Antonio
Manuel Antonio to mały park na wybrzeżu Pacyfiku. Wśród resztek lasu deszczowego poprowadzono betonowe ścieżki i sprzedaje się bilety tysiącom chętnych.. i i tak tych biletów brakuje. Wykupiliśmy przez internet wycieczkę z przewodnikiem, która zaczynała się około siódmej rano. Bardzo przyjemne trzy godziny, bez przewodnika nie dojrzelibyśmy większości zwierzaków. Słychać było tukany, widać - to co na zdjęciach poniżej. Jeśli ktoś przyglądając się kilku z nich niczego nie dojrzy- warto przyjrzeć się bardziej - ptaki nocne w dzień potrafią się nieźle maskować. Popołudnie w Quepos - postanowiliśmy nie spieszyć się bardzo. Po dobrym obiedzie (owoce morza , wiadomo..) wieczorny spacer na miejscowej promenadzie zachodzącego słońca :). Generalnie - Pura Vida. Jetlag trzyma - wstajemy o czwartej. Jutro - Corcovado..
niedziela, 14 kwietnia 2024
Pura Vida ad 2024
Siły Zbrojne Kostaryki zostały rozwiązanie niedługo po drugiej wojnie światowej. Dziś wciąż jest krajem neutralnym, a z ochrony środowiska uczyniła swój slogan reklamowy na cały świat. Praktycznie w 100% korzysta z odnawialnych źródeł energii, jest światowym liderem w produkcji bananów i kakao (ziarna kakaowca były tu kiedyś walutą). Góry dochodzące do 4km wysokości, Wybrzeże Pacyfiku i morza Karaibskiego, las deszczowy i wulkany .. „Samo życie” jak brzmi wszędobylskie tu hasło. Podobno jest : „kwintesencją egzystencji w zgodzie ze otoczeniem i minimalistycznym podejściem do rzeczywistości. To także wdzięczność za wszystko, co nas spotyka i szlaban dla marudzenia, negatywnego nastawienia i zwykłej nieżyczliwości.”




























































