niedziela, 21 czerwca 2026

Palmwag - Walvis Bay

Prawie 500 km: trochę po szutrowej, reszta - po „solnej” (piach zmieszany z morską solą ubity przez koła samochodów: twardy jak asfalt, ale w razie deszczu/gęstej mgły - bardzo śliski) drodze. Zdecydowaliśmy się na wariant wzdłuż morza, żeby urozmaicić widoki po wczorajszym górskim dniu. Przy okazji poczuliśmy trochę atmosferę „wybrzeża szkieletów”. Jeśli ktoś oglądał „For all mankind” i zastanawiał się gdzie kręcono sceny „marsjańskie” - to spokojnie mogło to być po drodze. Pod koniec wpadliśmy na godzinkę do fok na Cape cross - kilkudziesięciotysięczną kolonia robi wrażenie. Dobrze, że fotografia nie przenosi jeszcze zapachu..






























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz