Dziś w zasadzie dzień „przejazdowy”. Przenieśliśmy się w sąsiedztwo parku Etosha, gdzie spędzimy kilka następnych dni. Zazwyczaj ludzie poświęcają na park 2-3 dni, my będziemy tu siedem nocy - to dla nas największa atrakcja, noclegi zarezerwowane na terenie parku już kilka miesięcy temu. Na razie jednak - prywatny rezerwat Onguma. Poranek mieliśmy bardzo przyjemny - sami w buszu o wschodzie słońca. Kibelek i prysznic odkryte - z widokiem na antylopy 🙂. Coś w krzakach rano „szczekało” - może to hiena, może antylopa - siedziało ukryte. Przed śniadaniem mieliśmy trochę gości: malutkie antylopy i trochę ptaków, potem jeszcze trochę zwierząt przy wodopoju - znów będzie co robić po powrocie.. Po drodze widoki dość jednostajne: sawanna i termitiery. Z kolei o zachodzie słońca czekaliśmy na słonie i nosorożce przy oczku wodnym - nie przyszły, były tylko marabuty w koronach drzew. Ale piwko i dżin z tonikiem były pyszne 🙂.













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz